Z KOSBUDEM wśród zwierząt, czyli co łączy afrykańską faunę z naszymi produktami?

07/04/2023

Nie jest tajemnicą, że do Afryki przyjeżdża się głównie po to, aby obserwować dzikie zwierzęta w ich naturalnym środowisku. Można oczywiście również spędzać czas w miastach, ale miasta Czarnego Lądu są dość przygnębiające – i nie chodzi tu jedynie o biedę, ale raczej o całokształt okoliczności mających wpływ na ostateczny kształt i formę tkanki miejskiej.

Mówiąc mniej poetycko – są to w przeważającej części molochy, wypełnione masą ludzką, ciężkimi spalinami, dysharmonią dźwięków dobiegających z każdej strony oraz zapachami – najczęściej takimi, których człowiek podczas wakacji nie ma wcale ochoty chłonąć. Tłok, zgiełk, hałas i bród zachęca lądujących w dużych ośrodkach podróżników do jak najszybszego opuszczenia miasta i odpoczynku na łonie przyrody. Podsumowując – wolny czas w Afryce można spędzać w dwojaki sposób: obserwując dziką przyrodę podczas safari lub też pijąc lokalną wódkę przy zakurzonej ulicy. Nie potrzeba eksperta, aby odgadnąć, która z tych form spędzania czasu czyni pobyt w Afryce wyjątkowym.

Równik w Ugandzie – rzadki przypadek reklamy na obu półkulach (północnej i południowej) przy zastosowaniu jednego nośnika

W ubiegłym roku wsparliśmy wyprawę mińskiego podróżnika do Kenii i Ugandy. Podczas podróży odwiedził on dziewięć parków narodowych znajdujących się w tych krajach, gromadząc materiały do swojej kolejnej książki, zaś flaga KOSBUDU zatrzepotała w wielu egzotycznych miejscach – od kenijskich parków Nairobi, Amboseli i Tsavo, przez ugandyjskie wodospady Murchisona, parki: Kibale, Królowej Elżbiety i Bwindi, aż po jezioro Wiktorii. Wyjątkowość afrykańskich rezerwatów przyrody wynika nie tyle z samej możliwości zobaczenia dzikiego zwierzęcia, co z ilości zwierząt spotykanych na miejscu. W wielu rejonach świata możemy natknąć się na przedstawicieli niespotykanych u nas – a więc egzotycznych gatunków fauny. Tym, co odróżnia Afrykę od reszty świata jest częstotliwość takich spotkań oraz liczba ich uczestników, ze znaczną przewagą liczebną zwierząt. W Afryce nie oglądamy jakiegoś pojedynczego egzemplarza słonia (jak w Indiach), ani też nie wypatrujemy przez lornetkę samotnego aligatora (Ameryka Południowa), ciesząc się, że udało nam się taki okaz z odległości kilkudziesięciu metrów zobaczyć. W parkach narodowych Afryki możemy obserwować dzikie zwierzęta liczone w setkach egzemplarzy i to właśnie ten szczegół sprawia, że podziwianie przyrody na afrykańskich sawannach jest tak fascynujące.

Lwica w łodygach agawy – trzeba być prawdziwym twardzielem i królem zwierząt, aby relaksować się leżąc na kolcach kaktusa

Wydawać by się mogło, że nie istnieje żaden element rzeczywistości, który łączyłby świat afrykańskich zwierząt z produktami branży budowlanej. Wszak nie występują one nawet jednocześnie w tym samym miejscu – dzikie zwierzęta zamieszkują bezkresne, odludne tereny niezamieszkiwane praktycznie przez człowieka, zaś materiały budowlane pojawiają się w tych miejscach, w których człowiek zagospodarowuje swoją własną przestrzeń życiową. Jednakże jest jedna cecha, która łączy te oba odległe światy – to kształty, kolory i faktura rzeczy materialnych.

Park Narodowy Królowej Elżbiety, Uganda – reklama firmy (po lewej) i reklama betonu STONO (po prawej)

Przyglądając się skórze słonia, czy nosorożca trudno nie dostrzec pewnych podobieństw – zarówno w barwie, jak i w strukturze – do produkowanego przez nas elastycznego betonu architektonicznego STONO. Kto wie, czy nowe trendy w branży nie sprawią, że w przyszłości imitacja cegły KLINKIERO nie będą wzorowane na umaszczeniu charakterystycznym dla żyraf Rothschilda? Przecież jeszcze kilkadziesiąt lat temu nikomu by nie przyszło do głowy, by ozdabiać swój budynek elementami wzorowanymi na surowej cegle – takie budynki wówczas rozbierano, zaś nowe szpachlowano grubą warstwą tynku w pełnym przekonaniu, że nadaje to konstrukcji szyku i prestiżu.

Żyrafy Rothschilda – być może wzór dla płytek Klinkiero w przyszłości?

Hipopotamy w kanale Kazinga, Park Narodowy Królowej Elżbiety, Uganda

Tynk mozaikowy Mozalit w owych czasach byłby zapewne traktowany jako nieakceptowalna architektoniczna ekstrawagancja, a dziś cieszy się uznaniem klientów. Jest to na swój sposób fascynujące, że istnieją na świecie pewne stałe, powtarzalne wartości i formuły, które przenikają nawet pomiędzy zupełnie odmiennymi rzeczywistościami i występują – choć w różnej formie i kształcie oraz zupełnie innym zastosowaniu zarówno w przyrodzie, jak i w branży materiałów budowlanych.

KOSBUD nad wodospadami Murchisona, Uganda

Zobacz również

jojobet girişhacklinkJojobet GirişJojobet GirişCasibomiptv satın alAlobetPiabellacasinoholiganbet girişkatlaJojobet GirişjojobetJojobet GirişMarsbahis GirişCasibom GirişMarsbahis Giriş